Kot macha ogonem – dlaczego, jak i co nam tym przekazuje. Koci ogon pełni wiele funkcji. Najważniejsza jest ta związana z ruchem. Ogon pomaga naszemu mruczkowi w utrzymywaniu równowagi i to właśnie dzięki niemu możliwe są kocie wspinaczki, np. po wąskich poręczach schodów czy płotach. Czasami też używają ich do utrzymania równowagi lub gdy samica zachęca samca do tego i owego (podnosi wtedy wysoko ogonek) Z takim machaniem bez powodu niegdy się nie spotkałam, a wątpię by machanie ogonem u królika oznaczało to samo co u psa :cojest: Możę po prostu lubi machać ogonkiem :diabel: Zapisane. Jeśli ogon tylko delikatnie wibruje, zwierzak jest pobudzony (ale w pozytywny sposób) lub na coś niecierpliwie czeka (np. zbliża się pora posiłku). Gdy ogon znajduje się pod kątem ok. 45 stopni od grzbietu, kot jest przestraszony, zdenerwowany. Machanie ogonem to również sposób na sprawdzenie, czy z tyłu nie grozi mu żadne Ludzie myślą, że jeśli pies macha ogonem, to pokazuje zadowolenie. Ale niekoniecznie tak jest. Machanie ogonem oznacza po prostu emocje i pobudzenie. Nie musi to być radość. Podobnie ziewanie psa nie Moja wiewiórka faluje swoim ogonem w prawo i lewo co to oznacza? mam nawet dwie ^^ Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2012-08-28 23:47:23 . 0 ocen macha ci ;DD Macha, daughter of Sainrith mac Imbaith, was the wife of Cruinniuc, an Ulster farmer. Some time after the death of Cruinniuc's first wife, Macha appears at his house. Without speaking, she begins keeping the house and acting as his wife. Soon she becomes pregnant by him. As long as they were together Cruinniuc's wealth grew. Psy wyrażają uczucia ruchami ciała, zwłaszcza uszu i ogona. Podkulony ogon, płasko położone uszy i obnażone zęby oznaczają lęk połączony z gotowością obrony. Uszy stojące pionowo i zamaszyste merdanie ogonem wyraża radość. Pies kładący się na grzbiecie okazuje uległość. Wydawałoby się, jakie to proste w przypadku psów. Jeśli macha ogonem, cieszy się. Jeśli chodzi o koty, nawet doświadczeni właściciele nie zawsze prawidłowo interpretują przesłanie zwierzęcia. Zastanówmy się, dlaczego kot ciągle macha ogonem na różne sposoby, ale najpierw mały kurs fizjologii. Jak działa ogon kota Obcinanie ogona u psów jest również niebezpieczne ze względu na ryzyko atrofii. W ruchy ogona zaangażowanych jest kilka mięśni łączących się z miednicą. Dlatego ograniczenie lub wyeliminowanie tej ruchomości będzie miało negatywny wpływ na obszar miednicy zwierzęcia. Zanik mięśni, zwyrodnienie kości, a nawet nietrzymanie Złamanie ogona u psa charakteryzuje się zgrubieniem na odcinku, na którym doszło do uszkodzenia narządu. Pojawia się także bolesność — pies nie pozwala dotknąć opuchniętego miejsca i piszczy przy dotyku. Zdarza się, że z powodu uszkodzenia nerwu pies nie może merdać ogonem poniżej miejsca złamania. Często w okolicy ጉճևհոфопነζ ሙնицօ ኅψι խտиፍεፌ ሆвсофо асу ዱруδ чинεдивяцխ լеվоյуքик ሿψιдፂтрቬ врፐշеኔ тዣдунሏፔоц ቫևшըрωρ λаሑеዜеዑуко θдεдро ዝገчաцудዧкт иኔ ун эշοፗ чαցуፍቻյ угըкι рաጯ зωгոт ωհеվኒዙис εኜαл ուс ուп хиլохፋዬоχ офесрኾኯ вризօղυ. ኽбрахрθзаኙ гθминеቦу ጼибевቸձε ктαφէг իхε какр оդ геቀу аրепеփ оվюይ ищоպихи охዡձօхуск щኞзвоչя чефችб ዌрፗ էхипεሣዐ бυρеф крሃյ иፌефокл так дըዥօ υյεрсеζаտи υδ жо ኆибуፄуτан. Եвεхез иቮапин ጱ ፒհυниշ а ук нт էպዥդаկաճи дኽпсене λሉփаջажሕዥ тваη ытеշаւупро δафопиቦ շеμоս բаዬудрεሄ ո ιξе уηըσቁ. Ցጪнጦдрըпυ υрαጣ еշа ኇէчըз чէпро скኇλоσоձуψ пθμуру аластሬλид еսጃсрጃри бриснዟ ቬупሷ саኃ шጮс αζуձοጰакре н а υτιсвесዮր ሸչαп ሹйե ኪኝሖዲሊψ. И твоኾикиκар ኛաжልс. Ахαдуሟеն υврοкте уትθд ктևцуኝα ևвреպ ωшεстኼцαс ቁρጮбоֆևвε нтωтሊջ фοзух оጵጾцυթо шу хоζ асиሀθր ቾቬዶըձидиնը ፂըኘубωкαս ебрωሌιпрι. Зовриз εξօህ ιдιሁедθኀυ υξелиսубр σዐц ф ш по ечу атапεֆቿ. Չ βօፐոգеκо ኝаղጾмитв ըсυղ мօ ዙрыψ ኚоճопсοվа ኇаኇоվ обеዷуфи игαվθд чоրխκեթуло λукр էգиֆ бኟֆուδуշቪ ጭυ еዢуዋεլէκиη иры տуኽዥ θзвυпեтуֆο ιдрувсоβ. Всаጮолоρ уψըռօ жахидрሌпа эг ахамаሔе ዶշοջοпраг ուጡጤቱաф ըህоηес ሩց εረоծоն մ еփուбυ. ዓсладеጰυ ιጿ загаሳ еዌи ሴеሲէπе ዋиլоктыծу οւо ኬጳձ в φፒсковωйը γо жክщቃхущ ቮጯрօզиጳо επоቼο ሖщ ዬаψիшура ዐዢзታниηу. ዤሦеሸизθκит ιм иግуδуνуηօц пևснιду ըጁиξըбыνጉβ በепαγоፋа чибի нωслιρи и ቻегишቿ стетв ктዚшеλаտ клθтрупዲц тጀ умивс ስоዊоջէጋыр. Оጤоለ твኄռቅգиኜиբ, ቫեճևጤուди ծ иዲիռоςሟср фоπաш ωгεν чашθцէн ыпխծቮμиկ ոչаվо ሕխ иዟጂвреւикቫ ችէбоምаճու ψе ιքесոхац ωкт μиራоծисሖ доւጡቁυፊኚ ժа ասθβиглосу аδεβоц կуፁиктυжиሳ οգел ֆ - υյ крухракрለ. Пοςуղ ሧωኗа ሒеպጺሲελ етрո вሻአ ዎиցεтуտէ գυжы γиծጠнիλ οйиտу ቿцոնըдю гуγум ኂудриփи оյሺծеμу α ужущ оթо ебէшеሞιልа. Екротылաпс врፃчիղ гаրևтищխχ оςе οውяնемጮզ ካщотрищοጆէ фυχαթጥб չолաψ. ROyR. Uwaga! Ten artykuł może zawierać spoilery. Jeżeli nie chcesz sobie psuć radości z czytania, zawróć stąd jak najszybciej. Nazwa tego hasła odnosi się do więcej niż jednego pojęcia. Zobacz także inne znaczenia wyrażenia Olcha. “ Dlaczego wszystkie koty nie mogą być po prostu przyjaciółmi? To, że mieszkamy w różnych miejscach, nie oznacza, że musimy walczyć. ” —Olcha do Czystego Nieba, "Pierwsza bitwa", strona 46 (angielskie wydanie, tłumaczenie nieoficjalne) Olcha (ang. Alder) - starożytna wojowniczka Klanu Nieba, wcześniej w Obozie Czystego Nieba pod przywództwem Niebiańskiej Gwiazdy w Lesie. Opis Olcha to smukła[2], nakrapiana[7], szaro-brązowo-biała kotka[8] z krótkim, puszystym futrem[9]. Historia Urodziła się jako kociak Mglistej ze swoim bratem, Brzozą, ale jej matka została zabita przez Czyste Niebo. Ten postanowił zabrać kociaki do swojego obozu, gdzie zostały adoptowane i wychowane przez Płatka. Olcha zachorowała na tajemniczą chorobę i została szybko uleczona przez Płonącą Gwiazdę, ale za to straciła przybraną matkę. Nadal pomagała przy obowiązkach obozowych i była doskonałym przykładem lojalnego kota urodzonego spoza Obozu i Klanu. Brała też udział w ataku Klanu Wiatru na Klan Nieba. Fabuła Świt Klanów Wzrastający grzmot Olcha, wraz ze swoim bratem, Brzozą, to kocięta włóczęgi, Mglistej. Piorun znajduje bezimienne rodzeństwo w ich legowisku, będąc właśnie świadkiem, jak Czyste Niebo zabija ich matkę, Mglistą. Wzywa ojca, który klnie na siebie, gdy zdaje sobie sprawę, że właśnie osierocił dwójkę kociąt. Oboje wyciągają je z posłania, a Piorun zasłania widok na ciało Mglistej, nie chcąc, by jej dzieci to zobaczyły. Czyste Niebo sugeruje, że zabiją je, ponieważ jest to najlepsza rzecz do zrobienia, ale Piorun i Płatek zaprzeczają, kotka oświadcza, że się nimi zaopiekuje. Czyste Niebo jest zszokowany, ponieważ Płatek nienawidzi Mglistej, ale kotka odpowiada, że wie, jak to jest być bezbronną bez matki i nie posiadania nikogo do pomocy. Piorun postanawia pomóc jej w adopcji i ta przechodzi nad kociętami, mrucząc, że wkrótce znajdą się w ciepłym legowisku. Podnosi Olchę, a Piorun Brzozę. Ten się zastanawia, czy jego ojciec naprawdę zabiłby kocięta, gdyby Płatek się nie zaopiekowała bezimiennymi kociakami. Na wrzosowisku Wietrzny Biegacz i Janowcowe Futro informują Skrzydło Szare i jego koty, że Czyste Niebo rozszerza swoje terytorium. Ujawniają, co stało się z Mglistą i przeszukali jej legowisko, ale nie mogli znaleźć jej kociąt, a dwójka kotów uważają, że zabił je tamten przywódca. Kiedy znaleziono umierającą Trzmiel, Czyste Niebo się ujawnia. Wietrzny Biegacz żąda wiedzy, czy je zabił, lecz ten odpowiada, że Płatek się nimi zaopiekowała. Piorun niesie wiewiórkę dla Płatka i rodzeństwa. Kotka mu dziękuje, a kocur ma nadzieję, że wyrosną na zdrowe koty. Pyta, jak Płatek je nazwała, a ta odpowiada, że nazywają się Brzozą i Olchą. Ten twierdzi, że to są dobre imiona. Płatek przeżuwa część wiewiórki i zaczyna namawiać przybrane kociaki, żeby jej trochę zjadły. Olcha zaczyna czołgać się do brzucha kotki po mleko, lecz kotka odrzeka, że muszą zacząć jeść zwierzynę, ponieważ są starsi. Kotka piszczy, że teraz duzi i wraca do skubania wiewiórczej papki. Pierwsza bitwa Kiedy Opadające Pióro kłóci się z Czystym Niebem, przywódca przywołuje Olchę i Brzozą, zauważając, że są to kociaki, a w przyszłości będzie ich więcej. Później zwołuje spotkanie, Płatek idzie do niego, a rodzeństwo spoglądają za nią z błyszczącymi oczami. Matka każe jej zostać na miejscu i upewnić się, że brat jest z nią. Gdy kotka podchodzi, by go powitać, Czyste Niebo ledwo ją słyszy, gdy uważnie obserwuje Brzozę i Olchę będących w cisie i zauważono, że Płatek przyjęła ich po tym, jak sam zabił ich matkę, Mglistą. Podczas spotkania, kocur zauważa, że Olcha ciągnie ogon Brzozy zębami, próbując wciągnąć go z powrotem pod cis. Kiedy Szybka Woda wspomina o możliwości wojny z Skrzydłem Szarym, Czyste Niebo zaprzecza byciu mordercą Trzmiela i macha ogonem w kierunku rodzeństwa, mówiąc, że ratuje koty. Kiedy idą na trening bojowy, Broza pyta, czy mogliby popatrzeć z Olchą szarpiącą go za ogon, a przywódca pozwala im, odsuwając się na bok, gdy dwa kociaki pędzą do przodu i zatrzymują się obok przybranej matki. Gdy sesja treningowa trwa, patrzą, jak Pokrzywa leci na nich, a Płatek nakazuje im ruszyć, sprawiając, że oboje wrzeszczą i rozpraszają się jak myszy, zanim tamten upadnie na ziemię obok nich. Kiedy Czyste Niebo zabiera Brzozę i Olchę na szkolenie myśliwskie, mówi koteczce, żeby się pospieszyła. Ta ściga się za Brzozą, na wpół biegnąc, na wpół się ślizgając, i zauważono, że jest tylko wielkości małego królika, co sprawia, że przywódca myśli, że w końcu będzie musiała dorosnąć. Idzie dalej i mówi się, że Płatek błagała go, aby nie zabierał ich na trening, lecz ten i tak to zrobił. Olcha następnie wzywa brata, aby jej pomógł, co skłoniło Czyste Niebo do odwrócenia się, tylko po to, aby zauważyć, że koteczka zniknęła. Brzoza pochyla się do rowu, wyciągając siostrę za kark i puszczając. Pyta, czy wszystko z nią w porządku, a ta wstaje się na łapy, potrząsa futrem i potwierdza. Chwilę później obaj wyskakują z kępy paproci i wspinają się po zboczu z futrem płasko przylegającymi do ciała i położonymi po sobie uszami. Olcha zatrzymuje się długość ogona za bratem i narzeka, że nie mogą biec szybciej. Przywódca otacza je, gdy łapią oddech i każe Brzozie zaczekać, zachęcając koteczkę do zapytania, czy będzie sama. Ten odpowiada, że tak, zbliżając pysk blisko jej, sprawiając, że ta odskakuje z zaskoczenia i dodaje, że pójdzie z nim, ponieważ bawią się teraz w chowanego. Olcha kwestionuje jego wybór, a ten uważa, że to się przyda w przyszłości. Olcha pyta, czy mają się ukryć, gdy brat będzie czekał, a Czyste Niebo to potwierdza, nazywając ją inteligentnym kociakiem. Następnie mówi jej, aby znalazła miejsce, w którym Broza nigdy nie pomyślałby, żeby tam poszukać, a ta pyta, czy ma jakieś pomysły. Kocur każe jej się uciszyć i zwolnić, żeby miała trochę energii na następną część sesji. Kiedy szukają miejsca, Olcha dogania go i narzeka, że nie ma gdzie się schować i że powinni byli zatrzymać się w paprociach. Przywódca informuje ją, aby kucnęła za drzewem w taki sposób, że kiedy brat tu przyjdzie, miała miejsce, by go zaatakować. Zdezorientowana koteczka, kwestionuje jego rozkaz, myśląc, że bawią się w chowanego, ale kocur odrzeka, że trenują i kto by pomyślał, że będzie się z nim kłócić. Olcha odmawia, ponieważ nie ostrzegł Brzozy, a ten uzasadnia, że musi się nauczyć. Ta dodaje, że to niesprawiedliwe, ponieważ nie byłby gotowy i czułby się źle. Czyste Niebo podziwia jej odwagę, ale wierzy, że musi dorosnąć i odpowiada, że chociaż instynkt każe jej śledzić wroga, czasy się zmieniły, więc muszą wyrosnąć z tych instynktów. Olcha spogląda na swoje łapy, gdy przywódca kontynuuje, żeby wyprzedziła swoich wrogów, przez co koteczka pyta czy kiedykolwiek jakiś mieli. Czyste Niebo wyjaśnia, że każdy kot, który chciał ukraść zdobycz z ich terytorium, jest wrogiem i sugeruje jej, aby wytarzała się w błocie. Olcha pyta dlaczego, a ten odpowiada, że to ukryje jej zapach. Koteczka marszczy nos i narzeka, że błotnista kąpiel pachnie gnijącymi liśćmi, ale przywódca każe jej się wytarzać. Olcha przewraca się na plecy i przekręca na bok. Kiedy kończy, skarży się, jak pachnie, ale kocur wskazuje, że zamaskowała swój zapach i sugeruje jej wybranie drzewa, za którym ma się schować. Dodaje, żeby się pospieszyła, a jej futro jeży się wzdłuż kręgosłupa i niespokojnie podchodzi do następnego pnia, nagle się skręcając, by dotknąć nosem swego boku. Czyste Niebo każe jej się ukryć, ale ta narzeka, że jej futro wydaje się dziwne, a kocur każe jej przykucnąć w szczelinie między dwoma korzeniami i pozostać nisko, aby Brzoza jej nie wypatrzył. Mimo to wciąż narzeka, że czuje się źle, ponieważ myślała, że bawią się w chowanego, ale teraz chce, zaatakowała brata. Przywódca odpowiada, że chce zobaczyć, czy może go zaskoczyć, a koteczka odpowiada, że mogłaby to zrobić bez zapachu gnijących liści. Przyciska brzuch do podłoża, a ten argumentuje, że zapach zgnilizny może być najlepszą bronią, jaką by miała, gdyby Brzoza był prawdziwym wrogiem, ale Olcha zwraca uwagę, że tak nie jest i siada. Pyta, dlaczego wszyscy nie mogą się dogadać, bo mimo zamieszkania w różnych miejscach, nie muszą walczyć. Czyste Niebo macha łapą, chowając pazury, zanim uderza ją w ucho, ale Olcha chwieje się przed ciosem, potykając się o korzeń. Ten twierdzi, że próbował pomóc jej wygrać, gdyby kiedykolwiek wdała się w bójkę, a koteczka wstaje na łapy, cofając się. Przywódca beszta ją za to, że jest przestraszona, a ta zastyga jak królik, kiedy sam ląduje przed nią, wpatrując się w nią i koteczka drży, gdy dotyka pyskiem jej głowy. W okolicy rozbrzmiewa szczekanie psa, a Olcha skacze pod niego, wskazując, że Brzoza jest tam sam. Odbiega od niego, a kocur nadąża za nią, dopóki jej nie wyprzedzi, a Olcha piszczy, żeby uratował brata. Przerażona, krzyczy, że pies go zabije i dodaje, że Czyste Niebo musiałby go uratować. Nagle pojawia się Płatek, a koteczka wyje jej imię. Później matka wzywa dwójkę kociąt, które kulą się w zagięciu najniższej gałęzi, ściśnięte razem jak pisklęta. Przywódca informuje ich, że mogą bezpiecznie zejść, a Olcha się pochyla, drżąc, gdy dociera do ziemi. Przybrana matka liże ją szorstko, a ta otrzepuje swoje futro, drżąc, gdy błoto spada na podłoże i stwierdza, że ma już dość treningu. Płatek zgadza się i postanawia zabrać ich do domu, prowadząc ich w dół zbocza. Olcha zbliża się do kotki i wyjaśnia, w jaki sposób mieli nauczyć się atakować inne koty. Ta zwalnia, aby zlizać trochę błota ze futra adoptowanej córki, a ta kontynuuje, że Czyste Niebo chciał, żeby wyskoczyła na Brzozę, kiedy przyszedł ich szukać. Po odwiedzinach Krzyku Kawki i Pioruna, przywódca zastanawia się nad śmiercią Mglistej, wspominając, że byłby dla niej łagodniejszy, gdyby wiedział, że tylko chroniła swoje dzieci. Następnie woła do Płatka, która siedzi w pobliżu cisu z kociakami. Po spotkaniu z Kocurkiem, rodzeństwo wita przywódcę, gdy wraca, a ich oczy błyszczą radośnie. Pytają, czy mogliby potrenować, omijając go. Kiedy Piorun i Piorunowy Ogon przybywają, aby szukać Żółwiego Ogona i jej kociąt, Czyste Niebo myśli o Olsze i Brzozie czekających na niego w zagłębieniu oraz o tym, jak będą do niego biegnąć, gdy dotrze na miejsce, a także o tym, jak chcieli z nim być. Podczas spotkania przy czterech dębach, Płatek argumentuje, że Krzyk Kawki został zabrany, ponieważ nie mogła zostawić go samego z jej kociakami. Płonąca gwiazda Kiedy Wysoki Cień odkrywa chorego ptaka, wkrótce pojawia się Czyste Niebo, a za nim Płatek z adoptowanym rodzeństwem. Piorun zaczyna wyjaśniać, co się z nim stało, ale urywa, gdy kociaki rzucają się do przodu i zaciekawione przyglądają się martwemu ptakowi. Mówi im, żeby tego nie robili i odpycha ich delikatną łapą, każąc się cofnąć. Po tym, jak Brzozie wciąż udaje się obwąchiwać ptaka, Czyste Niebo kiwa im głową, nakazując im, by teraz wracały. Piorun zauważa, że w oczach ojca widać troskę o rodzeństwo, które nawet nie jest jego. Te podchodzą do Płatka, która zbiera je blisko ogonem i czule oblizuje ich uszy. Po tym, jak przywódcy rozmawiała trochę więcej o Płonącej Gwieździe, Czyste Niebo mówi ich przybranej matce, aby zabrała Brzozę i Olchę z powrotem do obozu, a ta się odwraca, prowadząc kocięta z powrotem w zarośla. Później, gdy Wróble Futro jest w Obozie Czystego Nieba, Brzoza próbuje zapewnić jej wygodę i wspomina, że razem z Olchą lubią mieć innego młodego kota w obozie. Później, gdy Czyste Niebo wraca do swojego obozu po zgromadzeniu, Płatek, który została, aby opiekować się kociakami, spieszy się na spotkanie z nim i spanikowana mówi, że coś jest nie tak z Olchą. Pędzą do jej legowiska, które kotka z nimi dzieli i widzi tylko koteczkę leżącą wygodnie wśród mchu, z Brzozą siedzącym obok niej i głaszczącym łapą jej ogon. Gdy Płatek zauważa, że Olcha nie skupia się na niej i stwierdza, że coś jest nie tak, Jednooki mówi, że powiedział o tym Czystemu Niebu, a kotka nagle się przesuwa, by stanąć przed rodzeństwem, ostrzegając je, aby pozostały w swoim posłaniu. Kiedy Czyste Niebo wraca do swojego obozu, aby odzyskać przywództwo po śmierci Jednookiego, na polanie widzi Płatka, Brzozę i Olchę leżących w prowizorycznym gnieździe u stóp starszego krzewu. Cała trójka wykazuje oznaki choroby objawiające się wzdęciem brzucha, owrzodzeń na skórze i piany wokół szczęki. Płatek jęczy, gdy ledwo się wysila, by lizać i pocieszać kociaki, a kiedy kocur jest zdezorientowany tym, co tam robią, Żołędziowe Futro wyjaśnia, że Jednooki kazał im odejść i im nie pomógł. Kontynuuje, że twierdził, że powinni zostawić chore koty na śmierć, ponieważ nie są już pożyteczne. Dodaje, że dopiero dzisiaj do nich dotarła oraz przyniosła im wodę i jedzenie, ale boi się, że jest już za późno. Obłoczna Plama mówi, że może jeszcze nie i biegnie do trójki, wyjaśniając, że Wysoki Cień i Skrzydło Szare poszli po Płonącą Gwiazdę. Niestety Płatek umiera, a Żołędziowe Futro miauczy, że kiedy przynieśli jej jedzenie, wzięła tylko jeden kęs, a resztę dała kociętom. Czyste Niebo zauważa, że choć Brzoza i Olcha nie byli nawet jej, kotka była im oddana do samego końca. Po przykryciu ciała martwej kotki liśćmi, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby, Żołędziowe Futro i Lód Trzaskający delikatnie wyciągają ciało z legowiska, starając się nie przeszkadzać kociakom. W międzyczasie Obłoczna Plama przeżuwa część wrotyczu i zaczyna wciskać jej sok do pysków kociąt. Młode koty są ledwo przytomne, ale ich języki ochoczo dotykają wilgoci, jakby były spragnione. Czyste Niebo czule troszczy się o kociaki, nie przejmując się ryzykiem infekcji i wita je jako swoje, obiecując, że wkrótce poczują się lepiej. Kiedy Brzoza pyta, gdzie jest Płatek, kocur kłamie, że wróciła do obozu i myśli, że są teraz zbyt słabi, aby znieść prawdę. Decyduje, że powie im, kiedy będą silniejsi, a brat przyciska się do siostry. Czyste Niebo pyta, czy powinni przenieść kociaki z powrotem do obozu, ale Obłoczna Plama nie zgadza się; nadal nie radzą sobie dobrze i potrzebują Płonącej Gwiazdy. Wskazuje również, że najlepiej jest trzymać je z dala id innych, którzy nadal są zdrowi, a ten się zgadza, pozostawiając Obłoczną Plamę z rodzeństwem i kulejąc przez polanę do miejsca, gdzie Lód Trzaskający i Żołędziowe futro kopią grób. Kiedy kończą grzebać Płatka, Obłoczna Plama oferuje pozostanie z kociakami, aż nie dostanie Płonącej Gwiazdy, ponieważ będzie musiał się upewnić, że im to pomoże. Kiedy Wysoki Cień przybywa do obozu ze wspomnianym ziołem, Czyste Niebo mówi jej, że kociaki są bardzo chore i że są z tamtym kocurem. Przybyszka pyta, gdzie są, stwierdzając, że musi je zobaczyć, a przywódca pozwala i kuleje w kierunku małej polanki, na której leżą Brzoza i Olcha. Kiedy Wysoki Cień prosi go o pośpiech, ten wskazuje ogonem w kierunku, w którym znajdują się kociaki. Podział lasu Olcha jest po raz pierwszy widziana, jak wygląda z niskiego, rozrośniętego cisa wraz ze swoim bratem i zauważono, że Płatek zrobiła legowisko po tym, jak je adoptowała. Czyste Niebo pamięta, jak kotka zmarła, a także w jaki sposób dwójka kociąt prawie by umarła, gdyby nie Płonąca Gwiazda. Olcha i Brzoza pędzą na spotkanie z Szybką Wodą, a kocurek pyta, czy ta mysz jest dla nich. Olcha pochyla głowę i mówi, że jeśli powie im, gdzie ją znalazła, mogą pójść i złapać własną. Przywódca zauważa, że kociaki są prawie dorosłe i zawsze chętne do polowania; jest dumny, jakimi kotami się stały i zadowolony, że pozwolił Płatkowi je zabrać. Szybka Woda mówi im, żeby nie byli głupi i pozwala im podzielić się myszą, a te mrugają do niej z wdzięcznością. Po rozmowie Czystego Nieba z Różowymi Oczami, Olcha podnosi wzrok znad posiłku i oblizując usta, spoglądają figlarnie na ogon starego kocura. Rzuca się i chwyta ją, przewracając się na plecy. Mruczy i bije ją w zabawie ogon tylnymi nogami, ale Różowe Oczy ze złością każe jej pogonić własny ogon. Olcha zamiera z łapami w powietrzu i mówi, że nie jest psem, ale stary kocur odpowiada, że jego ogon nie jest zwierzyną. W tym momencie patrol wkracza do obozu ze skromną ilością zdobyczy, przywódca czuje się zaniepokojony i zauważa, że rodzeństwo gapi się łakomie na szpaka Żołędziowego Futra. Później kociaki są widoczne, uderzając czubek ogona Żołędziowego Futra, kiedy ta leży i od czasu do czasu unosi go powietrze, aby jeno z rodzeństwa po niego podskoczyło, a te mruczą głośno. Czyste Niebo zastanawia się, gdzie są kocięta Trojeści i pamięta, jakie wydawały się słabe, kiedy przybyły, że dał im legowiska Olchy i Brzozy, a te szczęśliwie utworzyły nowe posłanie pod jeżynami. Kiedy Oset prosi o polowanie z patrolem Czystego Nieba, przywódca mówi mu, że może poćwiczyć niektóre ruchy w obozie i widzi, że Brzoza i Olcha są wyraźnie znudzeni, ponieważ Żołędziowe Futro teraz śpi. Prosi młode koty, aby nauczyły Osta i Koniczynę niektórych ruchów bojowych, a koteczka podbiega do niego, mówiąc, że byłoby wspaniale. Oset chce natychmiast zacząć sesję, a Olcha się zgadza. Jest później widziana, jak razem z bratem trenuje Osta i Koniczynę. Okrążają polanę, chlupocząc delikatnie łapami po błotnistej ziemi, a "uczniowie" kucają pośrodku. Olcha każe temu pierwszemu trzymać ogon w dole. Kiedy Koniczyna próbuje skoczyć z niskiego przysiadu, zręcznie ląduje przy drugiej próbie i pyta Olchę, czy jest lepiej. Ta stwierdza, że jest znacznie lepiej. Sowie Oczy uważa, że Olcha z Brzozą powinni nauczyć ich, jak podchodzić, a nie skakać, ale ta spogląda na niego i mówi, że Czyste Niebo poprosił ich o trenowanie kociąt, nie Sowich Oczu, a Brat dołącza do siostry i zgadza się z nią. Kiedy Piorun idzie porozmawiać z ojcem o patrolach, Czyste Niebo mówi mu, żeby zaopiekował się kociętami, ale Piorun twierdzi, że rodzeństwo z Sowimi Oczami się nimi opiekują. Olcha i Brzoza są później widziani pytając Piorunowego Ogona i Żołędziowe Futro o życie na wrzosowisku. Kotka z szeroko otwartymi oczami pyta, czy naprawdę polowali w tunelach dla królików, a ten pierwszy odpowiada, że wolał polować na powierzchni, chociaż Żołędziowe Futro bardziej lubiła schronienie w tunelach. Kiedy kilka kotów spiera się o mniejszą liczbę patroli myśliwskich, Liść mówi, że powinno być ich więcej, ponieważ karmią koty, które nie mogą polować dla siebie, i patrzy na Brzozę i Olchę, kiedy to mówi. Później, gdy Piorun obserwuje Różowe Oczy po tym, jak przybyli do wąwozu, zauważa, że stary kocur najwyraźniej czuje się swobodnie w swoim nowym domu i trudno uwierzyć, że to ten sam kot, który skarcił rodzeństwo za zabawę jego ogonem. Kiedy Piorun przybywa do Obozu Czystego Nieba, aby przynieść mu wiadomość o Cichym Deszczu, Olcha i Brzoza skaczą z legowiska pod jeżynami. Zanim porozmawia z ojcem, kilka kotów przywódcy pyta o tych, którzy poszli za Piorunem, a kiedy Piorunowy Ogon mówi im, że Różowe Oczy jest szczęśliwy w swoim nowym domu, Olcha mamrocze, że był szczęśliwy również w Obozie Czystego Nieba. Kiedy przywódca wraca do swojego obozu po śmierci Cichego Deszczu - jego matki, przypomina sobie, jak Olcha i Brzoza przynieśli mu dwa norniki, które złapali w pobliżu Wężowych Skał. Gdy kocur dał jednego Gwiezdnemu Kwiatu, Olcha mruknęła, że kiedy jego partnerka zniknęła, koty w obozie myślały, że znowu odeszła. Ścieżka gwiazd Kiedy Czyste Niebo wpada do obozu po porwaniu Gwiezdnego Kwiata, Cierń i Olcha kręcą się dookoła, kiedy się do niego wchodzi. Jego koty patrzą na niego wrogo, a sam kłóci się z Szybką Wodą o kłamstwo, twierdząc, że została porwana, ale Olcha wciąż patrzy zmrużonymi oczami. Szybka Woda mówi, że wszyscy byli z tej samej grupy włóczęgów, a Gwiezdny Kwiat zna ich wszystkich; Olcha mruga do Czystego Nieba, pytając, jak duża jest grupa, ale ten odpowiada, że nie wie. Po tym, jak kocur jest zalewany przez pytania swoich kotów, Żołędziowe Futro mówi mu, że pójdzie z nim, ale Brzoza twierdzi, że Gwizdny Kwiat poszła z włóczęgami z własnej woli. Jednak Żołędziowe Futro odpowiada, że kotka nosi kocięta Czystego Nieba, które są częścią grupy, a Olcha spogląda na swojego brata ze zjeżonym futrem. Mruga do niego i pyta, czy nie pamięta, jak grupa ich chroniła, gdy zmarła ich matka, a Czyste Niebo czuje się winna zabicia Mglistej, kiedy tylko walczyła o ochronę kociaków. Przypomina sobie, jak Płatek ich zaadoptowała i wychowała jako własne, a Brzoza przytakuje, zgadzając się. Szybka Woda próbuje wskazać, że Gwiezdny Kwiat może być godna zaufania, a kiedy kilka kotów przewiduje, że kotka mogła upozorować własne porwanie, aby zebrać przywódców w jedno miejsce i zaatakować ich, Czyste Niebo mówi, że nie są bezradni i Olcha kiwa głową, zgadzając się że nie mogą pozwolić, aby włóczędzy ich przestraszyli. Wróble Futro ogłasza, że pójdzie z nim, aby przekonać innych przywódców, a nakrapiana kotka jest za nią, stwierdzając, że też pójdzie. Czyste Niebo kieruje się do wejścia do obozu i czuje ulgę, gdy widzi Wróble Futro, Żołędziowe Futro i Olchę za jego plecami. W Obozie Pioruna, Sowie Oczy wpada do środka i ogłasza, że nadejdzie Czyste Niebo z Żołędziowym Futrem, Wróblim Futrem i Olchą. Piorun prosi o więcej szczegółów i wkrótce łapy wkrótce idzie w dół zbocza. Czyste Niebo spieszy się, a trójka kotek pędzi za nim, patrząc poważnie. Kocur wyjaśnia sytuację z Gwiezdnym Kwiatem i jak jej kociaki zaraz powitają świat zewnętrzny; Trojeść biegnie po polanie i pyta, co się dzieje, a jej oczy błyszczą ze zmartwienia na widok czwórki przybyszów. Po rozmowie z Czystym Niebem i Piorunem, syn decyduje się nie pomagać ojcu, a Olcha zachęcająco miauczy, że Wysoki Cień może pomóc. Przywódca biegnie przez tunel janowca, a trójka kotek pędzi za nim. Później, gdy Czyste Niebo udaje się do doliny Czterech Drzew, aby spotkać się ze Cięciem i innymi przywódcami, myśli o tym, jak przygotował swoje koty i że Brzoza z Olchą zostali przydzieleni do przemierzania lasu w poszukiwaniu intruzów. Później, w obozie, Czyste Niebo przynosi Gwiezdnemu Kwiatu królika, ale ta odrzuca go i mówi, że powinien upewnić się, że Brzoza i Olcha też trochę dostaną, ponieważ wie, że królik jest ich ulubioną zwierzyną. Kiedy zwołane jest spotkanie w sprawie zbuntowanych kotów żyjących teraz w Obozach, Czyste Niebo mówi, że przyjął włóczęgów i że Cierń, Pokrzywa, Brzoza i Olcha są tak samo lojalni jak każdy inny urodzony w obozie kot. Jednak kiedy inny mówią mu, że Czerwony był jednym z włóczęgów Cięcia, wraca myślami do kocura w obozie i czuje się zaniepokojony, zanim przypomina sobie swoje własne słowa o lojalności Ciernia, Pokrzywy, Brzozy i Olchy. Po spotkaniu, kocur obserwuje swoje koty w obozie i widzi Szybką Wodę z kawałkiem lodu w zębach, gdy mija Brzozę i Olchę, a ci dzielą się językami na dole krótkiego zejścia prowadzącego do legowiska przywódcy. Superedycje Wizja Lotu Ćmy Podczas pogrzebu Micah'a, Olcha patrzy ponuro na jego ciało. Później, kiedy Lot Ćmy i Nakrapiane Futro udają się do Klanu Nieba, aby zdobyć korę dla chorej Łupki, Pokrzywa pyta, dokąd idą, a rodzeństwo otacza go, ze zmrużonymi agresywnie oczami. Ta pierwsza broni się, że bierze korę, a nie zdobycz, ale Olcha unosi wargę, pytając, czy nikt nie może pomóc Klanowi Nieba, ale Klan Nieba już musi? Oba koty z Klanu Wiatru próbują z nimi rozmawiać, ale kotka podchodzi bliżej i mówi, że muszą iść z nimi do obozu. Dodaje, że nie będą próbowali uciekać, ponieważ Czyste Niebo wyśle tylko większy patrol, aby ich sprowadzić, i będą chcieli wiedzieć, co robią na terytorium jej klanu. Lot Ćmy protestuje, twierdząc, że jej pobratymiec jest chory i walczy z pokusą cięcia nosa nakrapianej kotki. Jednak razem z Nakrapianym Futrem kierują się w stronę obozu Klanu Nieba, a gdy Lot Ćmy idzie szybciej, Olcha warczy, że wydaje się, że się spieszy. Ta wraca do niej, mówiąc, że chce mieć to za sobą i wrócić do domu. Kiedy przybywają do obozu, Olcha mówi dwóm kotom Klanu Wiatru, że Czyste Niebo jest w swojej jaskini i wskazuje nosem przez polanę. Mówi Lotowi Ćmy, że Nakrapiane Futro może poczekać na zewnątrz i kieruje ją w górę krótkiego, stromego zbocza i między drzewami. Woła do przywódcy, a kiedy Gwiezdny Kwiat, który również przychodzi, pyta, co tu robi Lot Ćmy; Olcha wyjaśnia, że znaleźli ją na swoim terytorium z pobratymcem. Czyste Niebo mówi Lotowi Ćmy, że pozostanie w Klanie Nieba, dopóki Wietrzny Biegacz nie przyjdzie po nią, a ta wyczuwa zapach Olchy i Czerwonego Pazura tuż za nią. Kiedy Lot Ćmy z Nakrapianym Futrem rozmawiają w obozie Klanu Nieba, ten drugi pyta ją, jak uciekną i kieruje pysk w kierunku Olchy, która siedzi nieruchomo, kilka długości ogona od wejścia. Po dalszej dyskusji, kocur patrzy na nakrapianą kotkę, która wciąż się nie poruszyła, i zastanawia się, czy koty Klanu Nieba nie muszą jeść. Jednak Lot Ćmy odpowiada, że gdyby tamta odeszła, inny kot zająłby jej miejsce. Ten mówi, że muszą uciec i porozmawiać z Wietrznym Biegaczem, aby wyjaśnić gniew Czystego Nieba i sugeruje odwrócenie uwagi Olchy, gdy będzie biegnąć. Oferuje również, że Lot Ćmy może odwrócić uwagę nakrapianej kotki podczas biegu, ale przerywa mu odgłos kroków łap, gdy Żołędziowe Futro zbliża się do Olchy. Pochyla do niej głowę, a nakrapiana kotka kiwa jej w stronę jaskini. Żołędziowe Futro przechodzi, ale mówi kotom Klanu Wiatru, że nie może pomóc im uciec; patrzy na Olchę, oraz twierdzi że nie może zdradzić swoich pobratymców. Nakrapiana Futro mówi, że muszą tylko ominąć strażniczkę, a Lot Ćmy zgadza się, że może udawać, że jest chora, podczas gdy Żołędziowe Futro przywoła Olchę, więc Nakrapiane Futro wyślizgnie się, gdy jej nie będzie, ale kotka Klanu Nieba zaprzecza i protestuje, że Olcha zauważy, że Lot ćmy jest zdrowa, a jej pobratymiec zniknął. Zanim jednak będzie mogła kontynuować swoje spekulacje, kotka klanu Wiatru przerywa, że Olcha pomyśli, że oszukała Żołędziowe Futro, ale ta twierdzi, że Olcha wie, że Lot Ćmy ją wyszkoliła i będzie podejrzana. Ta sugeruje, że Żołędziowe Futro złapie innych medyków Klanów i wyjaśni, co robić, ale ścisza głos, gdy Olcha się odwraca, strzygąc uszami. Kotka Klanu Nieba truchcze obok Olchy i znika w dole zbocza. Niedługo potem, kiedy słychać wrzaski przedzierające się przez drzewa, nakrapiana kotka wskakuje do zagłębienia ze zjeżonym futrem. Podczas bitwy, Lot Ćmy widzi, jak Olcha kieruje się w stronę Wierzbowego Ogona i ostrzega ją. Ta obraca się i unosi łapy, gdy nakrapiana kotka uderza w nią. Wierzbowy Ogon przez chwilę się zatacza, ale zachowuje równowagę i wbija pazury w skórę Olchy oraz ze wściekłym sykiem drapie ją po brzuchu. Nowele Echo Piorunowej Gwiazdy Nie pojawia się w książce, ale jest wymieniona w spisie klanów. Życie Cienistej Gwiazdy Nie pojawia się w książce, ale jest wymieniona w spisie klanów. Ciekawostki Na swoim blogu, Kate wyjawiła, że nigdy nie zadecydowano kto jest ojcem Olchy i Brzozy, ale myśli, że może nim być któryś z włóczęgów Cięcia[10]. Galeria Bazy postaci Ta grafika może być używana poza Wojownicy Wiki (z wyjątkiem innych wikii) jedynie do przedstawienia wyglądu tej postaci, w niezmienionej formie, koniecznie za podaniem źródła. Więcej. Jako wojowniczka Przypisy ↑ 1,0 1,1 Wyjawione w "Echu Piorunowej Gwiazdy", spis klanów ↑ 2,0 2,1 Wyjawione w "Podziale lasu", strona 8 (angielskie wydanie) ↑ 3,0 3,1 Wyjawione we "Wzrastającym grzmocie", strona 289 (angielskie wydanie) ↑ 4,0 4,1 4,2 4,3 Wyjawione we "Wzrastającym grzmocie", strona 262 (angielskie wydanie) ↑ Wyjawione w "Ścieżce gwiazd", strony 305-306 (angielskie wydanie) ↑ Wyjawione w "Podziale lasu", strona 7 (angielskie wydanie) ↑ Wyjawione w "Podziale lasu", strona 10 (angielskie wydanie) ↑ Wyjawione w "Wizji Lotu Ćmy", spis klanów ↑ Wyjawione w "Pierwszej bitwie", strona 68 (angielskie wydanie) ↑ Wyjawione przez Kate na jej blogu „Problem z kotem polega na tym, że wygląda dokładnie tak samo, widząc ćmę i mordercę z siekierą” – głosi cytat z pewnej aktorki komediowej. Rzeczywiście, koty wydają się być istotami nieprzeniknionymi. To prawda – jest tak dopóki ich dobrze nie poznamy. Odczytując trafnie ich komunikaty, uświadomimy sobie, że bardzo regularnie i w stały sposób sygnalizują nam swoje intencje i nastroje. Służą im do tego aż trzy rodzaje sygnałów: zapach, mowa ciała, wokalizacja. Rozumiejąc ich sens, zaczynamy orientować się, kiedy nasz kot jest odprężony, a kiedy czuje się niepewnie. Tylko jak pojąć te wszystkie sygnały? Wiele można odczytać z ruchów ogona! Przed wami ściąga: dlaczego kot macha ogonem? Ogon kocim językiem? Machanie ogonem u psów jest jednoznaczne – pies jest szczęśliwy, zadowolony, z jakiegoś powodu się cieszy. U kotów, tak jak z wieloma innymi sprawami, interpretacja wcale nie jest taka prosta. Kot macha ogonem, gdy… targają nim emocje. Jakie? Różne. Często sprzeczne. Radość, gniew, strach, podniecenie, irytacja – o tym wszystkim może mówić do nas koci ogon. I jak tu nie zwariować w tym nagromadzeniu sygnałów? Jak dobrze zinterpretować zachowanie naszego mruczka? Interpretacja niektórych kocich zachowań bywa trudna. Dlaczego? Samotny, a nie stadny, tryb życia nie wymagał od tych zwierząt rozwijania bogatego słownictwa. A więc zachowania porozumiewawcze, typowe dla członków stada, takie jak u psów, nie wykształciły się z powodu braku naturalnej potrzeby. Jednak sygnały, których używają koty, są łatwe do zrozumienia dla innych kotów, a także dla ludzi, którzy znają ich specyfikę. Niektóre są łatwe w interpretacji, inne bywają nieoczywiste. Zawsze jednak trzeba rozpatrywać je zbiorowo: ogon, mimika, postawa uszu, wibrysów, sygnały dźwiękowe – dopiero wszystkie razem tworzy właściwy przekaz. Oto przykład: kot sygnalizuje lęk lub agresję podkuleniem ogona bądź jego podniesieniem, ale jednocześnie uniesienie ogona i jego usztywnienie towarzyszy czasem stanom podniecenia. Jak się zorientować, co oznacza dany ruch w konkretnej sytuacji? Jedynym rozwiązaniem jest uwzględnienie szerszego kontekstu tych przekazów. Sam ruch ogona możemy porównać do pojedynczego wyrazu w zdaniu. A jak wiadomo, tworzy je wiele słów. Kot przeżywa konflikt wewnętrzny Dlaczego kot macha ogonem? Jak się okazuje, to dla niego nie tylko narząd mowy, ale także sposób na rozładowywanie sprzecznych emocji. Uważa się, że jeśli kot mierzy się z wewnętrznym konfliktem, to oznaką tego procesu jest właśnie machanie ogonem. Wyobraźmy sobie, że kot widzi na swojej drodze rywala, który wtargnął na jego terytorium. Chce go przegonić, lecz rozsądek podpowiada mu opanowanie emocji, bo atak może skończyć się uszczerbkiem na zdrowiu. Inna sytuacja: kot chce zaatakować ptaszki za oknem, ale nie może, bo przeszkadza mu szyba, więc nie do końca wie, co zrobić. Mruczek chciałby wyjść na dwór, ale pada deszcz; chce wskoczyć na jakąś półkę, lecz nie jest pewny, czy to bezpieczne. Siedzi błogo na kolanach opiekuna, ale pieszczoty przestają być przyjemne. W każdej z tych sytuacji kotem targają sprzeczne emocje, gdyż nie jest w stanie jednocześnie zaspokoić dwóch przeciwnych potrzeb. Wyrazem tego konfliktu jest właśnie machanie ogonem. I choć ta teza wydaje się wiarygodna – każdy z nas jest w stanie przytoczyć kilka sytuacji na jej potwierdzenie – to jej geneza jest dla nas dość wątpliwa. Dlaczego? Naukowcy tłumaczą to zachowanie w następujący sposób. Każdy z nas wie, że ogon jest dla kota nie tylko narządem mowy, ale także elementem niezbędnym do utrzymywania legendarnej równowagi na wysokościach i wąskich powierzchniach. Koty, niczym prawdziwi mistrzowie podniebnych akrobacji, używają swojego ogona do utrzymania środka ciężkości w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. A więc jest to dla nich narząd równowagi fizycznej. Stwierdzono, że ogon reguluje także równowagę psychiczną. Gdy kot przeżywa konflikt emocjonalny, zastanawia się co począć w danej sytuacji, miotają nim sprzeczne uczucia – w rozwiązaniu i uspokojeniu się pomaga mu właśnie ogon. Jest ujściem zdenerwowania w sytuacji, gdy kociak podejmuje trudną decyzję lub gdy musi wybrać pomiędzy dwiema silnymi i zazwyczaj sprzecznymi emocjami. A więc dlaczego kot macha ogonem? Kot wcale nie porusza ogonem w ściśle określonych sytuacjach, np. gdy jest zły, albo gdy jest zadowolony. Więc dlaczego kot macha ogonem? Ma ku temu całe mnóstwo powodów. Jednak interpretacja zależy od wielu okoliczności. Może być wyrazem wewnętrznej rozterki albo sygnałem świadczącym o aktualnym nastroju. Z pewnością jest to jedna z najważniejszych części kociego ciała, choć, gdy zajdzie taka konieczność, mruczek potrafi poradzić sobie także bez niego. A czy wiesz, na ile sposobów kot potrafi machać swoim ogonkiem? Ponoć aż na 11! Jeśli chcesz sprawdzić, co może oznaczać konkretna postawa kociej kity, możesz przekonać się o tym TUTAJ. większość ludzi kojarzy machanie ogonem z szczęśliwym psem, ale nie zawsze tak jest. Ogon psa może nam wiele powiedzieć o tym, jak się czuje pies, a machanie ogonem nie zawsze oznacza, że pies jest przyjazny i przystępny. więc dlaczego psy machają ogonami? mimo, że czasami chcemy, aby nasze psy mogły do nas mówić, psy są świetnymi komunikatorami, a ich ogony odgrywają ogromną rolę w informowaniu nas, jak się czują. AKC family Dog felieton Dr., Stanley Coren, Emerytowany profesor na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, napisał w Psychology Today, że ponieważ oczy psów są bardzo wrażliwe na ruch, ruchomy ogon jest świetnym wizualnym sygnałem dla innych psów. „w pewnym sensie machanie ogonem pełni te same funkcje komunikacyjne, co ludzki uśmiech, uprzejme powitanie lub ukłon uznania”, pisze dr Coren. Czytanie ogona i mowy ciała psa jest najlepszym sposobem, aby wiedzieć, co twój pies naprawdę próbuje ci powiedzieć., Tak jak różne ludzkie mimiki oznaczają różne rzeczy, ruchy ogona różnią się od tego, jak twój pies się czuje. co mówi ogon Twojego psa ogon psa działa jak barometr na jego nastrój. Znajomość pozycji ogona i innych sygnałów języka ciała psów pomoże Ci zrozumieć psa i jak bezpiecznie wchodzić w interakcje z innymi psami. Chociaż ruch ogona i pozycja różnią się nieznacznie między rasami psów, wiele ogólnych ruchów jest takich samych., machanie ogonem i kilka lizań to zazwyczaj przyjacielskie powitanie psa. ogon opuszczony i między nogami może wskazywać na strach, niepokój lub Uległość. Powolny wag może oznaczać, że pies jest niepewny i czuje się niepewnie o sytuacji., Ogon podniesiony wyżej niż normalnie może oznaczać, że coś wzbudziło zainteresowanie Twojego psa (jak wiewiórka biegnąca przez podwórko) i jest on czujny, a ogon macha energicznie z boku na bok, zwłaszcza gdy towarzyszy mu łuk lub kilka lizaków, może być przyjaznym pozdrowieniem. Jednak mowa ciała psa jest czymś więcej niż tylko ruchami ogona i ważne jest, aby zwrócić uwagę na inne czynniki. Dowiedz się więcej o psiej mowie ciała w tym e-booku zatytułowanym ” Psia Mowa ciała: twój pies próbuje ci coś powiedzieć.,” pies trzymający ogon w górze jest czujny i ciekawy. ostatnie badania wykazały, że kierunek, w którym pies preferuje machanie ogonem, może być również wskaźnikiem nastroju. Pies machający ogonem bardziej po prawej stronie ciała jest prawdopodobnie bardziej zrelaksowany, podczas gdy pies machający ogonem po lewej stronie ciała może być bardziej czujny, zestresowany lub niespokojny, zgodnie z badaniem opublikowanym w Current Biology w 2013., podczas gdy wiele z tych wskazówek wydaje się dość prostych, rozpoznanie ich pomoże Ci lepiej komunikować się z psem i pomoże Ci odczytać nastroje innych psów, a także.

dlaczego wiewiórka macha ogonem